sobota, 16 marca 2013

I żyli długo i szczęśliwie (książka z dzieciństwa)



W ostatni weekend byłam w domu i postanowiłam pokazać Wam moją książkę z dzieciństwa:) Taką, którą rodzice czytają do snu i z której bajki nigdy się nie nudzą. Przez wiele lat, kiedy już studiowałam, zapomniałam o tej książce. Kiedy odkryłam, że nie ma jej w pobliżu, przestraszyłam się. Musiałam ją znaleźć i nawet nie wiem, dlaczego tak bardzo mi na tym zależało. Po prostu chciałam ją mieć przy sobie. Szukałam długo, aż znalazłam. Nie pamiętałam, że jest aż w tak złym stanie. I obiecałam sobie, że jak już będę miała trochę pieniędzy, to zaniosę ją do naprawy. Głównie po to, by moim dzieciom (jak już będę je miała, w dalekiej przyszłości) czytać bajki do snu:)



W mojej książce znajdują się bajki i baśnie z całego świata. Każda pod tytułem ma informację, skąd pochodzi. Możemy tu znaleźć bajkę o muzykantach z Bremy, a także o niezwykłym słowiku, o kurze znoszącej złote jajka i moją ulubioną bajkę o śpiącej królewnie. Jednakże w książce z dzieciństwa zapisana jest ona pod troszkę mylącym tytułem Głogowa Róża. Pamiętacie tę bajkę?

W pięknym królestwie król i królowa pragną mieć dziecko. Wkrótce rodzi im się dziewczynka, której nadają imię Róża. Na przyjęcie zorganizowane z tej okazji rodzice zapraszają dwanaście wróżek. Zaproszenia nie dostaje trzynasta wróżka, dla której nie starczyłoby zastawy. Na przyjęciu każda wróżka składa dziewczynce życzenia. Życzą jej zdrowia, urody, umiejętności. Nagle pojawia się niezaproszona wróżka, która życzy Róży śmierci w dzień piętnastych urodzin po ukłuciu wrzecionem. Na szczęście, życzenia nie wypowiedziała jeszcze ostatnia wróżka. Postanowiła ona zamienić śmierć dziewczynki na stuletni sen, po którym obudzi ją królewicz. I tak, po wielu latach, dziewczyna znajduje w wieżyce wrzeciono i zapada w głęboki sen, a wraz z nią cały dwór. Po stu latach do zamku przybywa królewicz i pocałunkiem budzi królewnę. Młodzi zakochani biorą ślub i jak to w bajkach bywa, żyją długo i szczęśliwie.



Musicie mi wybaczyć, ale nie mogłam się powstrzymać z tym opowiadaniem. Wyznaję zasadę, że z bajek się nie wyrasta i ja oczywiście wierzę w bajki:) Dlatego, czytajcie bajki, nieważne ile macie lat. Bo one na pewno przywrócą Wam uśmiech w nawet najbardziej pochmurny i paskudny dzień. Dzięki bajkom życie jest fajniejsze i piękniejsze:)



1 komentarz :

  1. Miałam taką samą! Jestem ci wdzięczna za ten post, długo szukałam nazwy tej książki w internecie, nie mogłam sobie przypomnieć nazwy :)

    OdpowiedzUsuń