środa, 27 kwietnia 2016

Zanim się spotkaliśmy... kim byłeś? (recenzja książki "Before")



Znacie to uczucie, kiedy wydaje się Wam, że poznaliście już całą historię i nic Was nie zaskoczy? Ja myślałam, że po przeczytaniu czterech książek z serii After wiem już wszystko o miłości Tessy i Hardina. Pogodziłam się z tym, że czwarty tom był tym ostatnim i że z tymi, tak lubianymi przeze mnie bohaterami już się nie spotkam. Wyobraźcie sobie, jakie było moje zdziwienie, jak dostałam zapowiedź nowej książki na maila! Ucieszyłam się ogromnie, że jeszcze raz sięgnę po książkę z tej serii. Jednak najbardziej zaintrygowało mnie to, że Before przedstawiało całą historię z perspektywy Hardina!

Zanim Hardin poznał Tessę... Był alkohol, podejrzani znajomi, przestępstwa, dziewczyny zmieniane jak rękawiczki. Chłopak nie przejmował się niczym, nie liczył się z niczyimi uczuciami i wydawać by się mogło, że taki układ w życiu mu pasuje. Pewnego dnia w akademiku pojawia się Tessa - dziewczyna inna niż wszystkie - uczuciowa, ufna, delikatna, lubiąca porządek i naukę. Kiedy trzeba było, potrafiła być zadziorna i pyskata. Zdecydowanie już od pierwszej chwili zawróciła Hardinowi w głowie. Ale tą historię już znacie.

Przed przeczytaniem Before miałam ogromne obawy. Miałam już cztery książki z tej serii i każda z nich była napisana w ten sam sposób, co wtedy było logiczne. Teraz jednak, kiedy w ręku miałam piątą książkę, chciałam, by była inna. Inne było to, że pisana była z perspektywy drugiego głównego bohatera - to oczywiste. Pojawiły się jednak też inne elementy, które odróżniały tą książkę od poprzednich - co ucieszyło mnie bardzo. Powieść została podzielona na trzy części, a każda z części na rozdziały. W pierwszej poznajemy życie Hardina przed poznaniem Tessy, ale poznajemy jedynie historie kolejnych jego dziewczyn, które przewijały się przez serię After. Druga część to poznanie Tessy. Tutaj świetnym zabiegiem było opisywanie w większości tych samych wydarzeń, co w poprzednich książkach. Łatwo było więc je porównać i zobaczyć, jak wyglądały z perspektywy dwóch osób. Trzecia część, czyli dorosłe życie u boku Tessy to opis codziennych rytuałów, pracy, dzieci. To opis szczęśliwego małżeństwa, które po wielu latach wciąż jest sobą zafascynowane tak, jak na początku. 

Coraz częściej autorzy decydują się na zabieg napisania jeszcze jednej książki po zakończonej serii. Czy jest to spowodowane chęcią zarobienia pieniędzy, czy uszczęśliwienia czytelników, a może zwyczajnie nie mogą rozstać się ze stworzonymi przez siebie postaciami? Nie wiem. Kiedyś wydawało mi się to słabym pomysłem. Teraz? Cieszę się, że jeszcze raz wróciłam do tej historii. O wiele więcej zrozumiałam i spojrzałam na Hardina łaskawszym okiem. Jeśli macie za sobą lekturę poprzednich części - ogromnie zachęcam Was do sięgnięcia po Before. A jeśli nie - zacznijcie od After. To naprawdę świetne książki! 






Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak. Dziękuję <3 Wszystkie opinie wyrażone w tekście są moimi własnymi. 




4 komentarze :

  1. "Zanim się spotkaliśmy... kim byłeś?" już sam tytuł wpisu zachęcił mnie do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Straszliwie intryguje mnie ta seria!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Także przeczytalam wszystkie 5 tomów seria i bardzo spodobała mi sie cała seria. Z tego co wiem będą jescze dalsze części. ��

    OdpowiedzUsuń